środa, 5 lutego 2014

Rozdział 1


Była raz sobie dziewczyna (17) i chłopak (17) bardzo sie lubili, a nawet kochali. Chodzili razem do tej samej szkoły. Dziewczyna miała na imę Emily. Kochała chłopaka najmocnie na świecie. Uwielbiała patrzeć w jego piękne zielone oczy. Gdy ją całował cała rozpływała się z rozkoszy. Harry był typem bad boya, ale nigdy nie opuściłaby Emily. Emily była cichą dziewczyną, miala świetne oceny, bogatych rodziców i wspaniałego chłopaka, umiała sie bawić. Dzięki niej Harry już tak często nie imprezował, byli blisko siebie, zawsze gdy miała jakiś problem przychodziła do niego i wszystko opowiadała, a on zawsze potrafił znaleźć rozwiązanie.
Ale od jakiegoś czasu Emily opuszczała się w nauce, była coraz smutniejsza... Jej wychowawczyni zawołała ją po lekcji do swojej klasy.
-Emily, zaczęłaś się opuszczać w nauce. Co się stało? Chcesz o tym porozmawiać? Masz jakieś problemy?- zapytała się
-Nic sie nie dzieje proszę pani. Mam tylko podłe dni. To nic niezwykłego. Każdy czasem takie ma.-odpowiedziała
-Jak będziesz miała problemy to pamiętaj, że możesz zawsze do mnie przyjść.- powiedziała nauczycielka z uśmiechem
-Wiem proszę pani. Nie zapomnę.
Powiedziawszy to szybko wyszła, bo wiedziała, że jeśli zostanie, ona będzie ją wypytywać.
Po lekcjach Emily spotkała się z Harrym i umówili się w ich „magicznym” miejscu, w którym zawsze się spotykali. Emm szybko się  przebrała 
Harry dowiedział się, że ona opuszcza się w nauce. Chciał od niej wyciągnąć co się dzieję. Emily choć z oporem opowiedziała swojemu chłopakowi o kłopotach.
-Harry, ja nie mam za wiele do powiedzenia.- powiedziała Emm- Moi rodzice od zawsze się kłócili, ale teraz grożą sobie rozwodem. To jest straszne. Codzienne kłótnie, mam tego dość!- prawie wykrzyczała przez łzy- Najlepsze jest jednak to, że moja najlepsza koleżanka odwróciła się ode mnie, kiedy dowiedziała się o tym...- powiedział ze łzami w oczach. - nie chciałam ci tego mówić, bo myślała, że ty się też ode mnie odwrócisz
-Naprawdę tak myślałaś? Nigdy od ciebie nie odejdę, pamiętaj
Po godzinnej rozmowie szli spacerkiem w stronę domu Emm. Już z daleka było słychać, że rodzice Emily się kłócą. dziewczyna przytuliła się do Harrego i poprosiła go żeby poszli do niego. Nie chciała z nimi rozmawiać i napisała do nich SMS'a "Dzisiaj nocuję u Harrego. Muszę odpocząć. Wrócę jutro, nie martwcie się o mnie". Później wyłączyła komórkę i weszła z Harrym do jego pokoju.
-Emily, pamiętaj, masz mnie. Zawsze będę przy tobie.- Ona tylko popatrzyła się na niego i pokiwała głową na znak zrozumienia. 
Harry dał jej swoją koszulkę. Była na nią nieco za długa dlatego robiła za nocną koszulę. Harry odstąpił jej swój pokój, a sam poszedł spać na kanapie w salonie. Emily wtuliła się w łóżku i spokojnie zasnęła. Przed zbawiennym snem pomyślała, że koszulka Harrego pachnie tak męsko, nigdy nie zapomniałaby tego zapachu.
Śniło jej się ,że jej rodzice przestali się kłócić i jest szczęśliwa. Nadal chodzi z Harrym. Kochają się i wszystko jest w porządku. W pewnym momencie przed oczami mignęła jej dobrze znana twarz. Dawno już jej nie widziała. To był zły znak, ale Emm nie przywiązywała do niego zbytniej uwagi.
Po nocy spędzonej w domu Harrego, Emily wróciła do domu. Rodzice zrozumieli swój błąd i już przy niej się nie kłócili. Był weekend, koniec pierwszego semestru. Emily chciała sobie wynagrodzić dobre oceny i namówiła rodziców żeby jej pozwolili pojechać na 2 dni nad morze z Harrym. Oczywiście musiała obiecać, że nic między nimi nie dojdzie. Rodzice jej ufali więc ją puścili na krótką wycieczkę. Mimo, że była zima bawiła się świetnie. Zawsze tak jest gdy są razem. Kiedy wrócili do domu Emily pożegnała się z Harrym i poszła do rodziców. Chcieli z nią porozmawiać i powiedzieć, że to nie ona była powodem ich ciągłych kłótni. Po rozmowie poszła się spakować do szkoły. 
#Następnego dnia 
Pierwszą lekcję jaką miała Emily to był angielski. Nie lubiła tego przedmiotu. Pomimo, że miała same 5 nie była humanistką, bardziej spełniała się jako matematyczka. Lubiła przedmioty ścisłe. Miała to po tacie, który też miał do tego smykałkę. Mimo, że Emm i Harry rozstali się tylko na 45 minut to wystarczyło żeby zniszczyć Emily humor.
Dziewczyna usiadła w ławce. Tym razem siedziała sama. Nie lubiła gdy ktoś chce z nią rozmawiać na lekcji. Wolała skupić na tym co mówi nauczyciel. Po paru minutach do sali weszła nauczycielka i powiadomiła wszystkich o tym, że nowy uczeń będzie chodził do tej klasy. Później wprowadziła wysokiego chłopaka.
-To jest Zayn, nowy uczeń. Przedstaw się nam i powiedz coś o sobie.
-Hejka, jestem Zayn jak powiedziała pani nauczycielka- powiedział to i słodko  uśmiechnął się do pani. No tak, bez podrywania to on nie wytrzyma za długo- pomyślała Emily.
-Przyjechałem tu z LA, myślę, że to wszystko. Nie będę pani więcej zabierał lekcji. To gdzie mam usiąść?-spytał się nauczycielki 
-Tam obok Emily, dobrze?
#Emily
-Oczywiście.-uśmiechnął się do mnie tak jak dawniej. Tylko, że teraz już przy tym uśmiechu nogi mi nie miękną. Już nie jestem od niego uzależniona. Już nie...
Usiadł obok mnie i cicho powiedział.
-Tęskniłem za tobą, a ty?
Nic nie odpowiedziałam, przybrałam tylko obojętny wyraz twarzy i do końca lekcji próbowała się skupić na nauczycielce, ale n
ie potrafiłam. Przypominały mi się wszystkie chwile związane z nim. Nieświadomie porównywałam Zayna z Harrym. "Zayna kochałam długo, ale żałuje tego co się działo. Teraz jestem z Harrym. Nigdy ni kochałam kogoś tak mocno. Ale to nie Zayn..." Zganiłam sie bie w myślach za to, że tak pomyślałam. Harry jest bardziej opiekuńczy, za to go kocham. 

Po lekcji szybko wyszłam z klasy. Zayn chciał mnie złapać, ale nie zdążył. Szybko pognałam do klsy Harrego i poprosiłam go żeby mnie schował.
-Co się stało, Emily?- zapytał
-Zayn... jest w szkole.- powiedziałam przez zaciśnięte zęby. Nie chciałam płakać. Bałam się tylko, że znowu będę od niego uzależniona.
-Choć tu.- przytulił mnie  po tych słowach. Od razu poczułam się bezpieczna, ale wiedziałam, że już nic nie będzie takie same...


________
Nareszcie skończyłam xD. I jak, podoba się Wam? Pisałam go długo, ale mi się wydaje, że ładny rozdział. 
Czytasz= Komentujesz Zostawcie komentarz. Chciałabym wiedzieć co o nim myślicie. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz